|
Zakończenie Roku Polsko - Niemieckiego 2005/2006
Polsko - bawarskie spotkanie w Szczecinie
Iwona Kowalczyk
Ewa Lewoczko
Pełne emocji, a jednocześnie zrozumienia dyskusje na trudne tematy polsko - niemieckie, wieczór literacki, zwiedzanie
wyrzutni rakiet V-3, a przede wszystkim wymiana pomysłów jak młodym Niemcom i Polakom pokazać kraje ich sąsiadów - to
główne tematy kwietniowej konferencji polskich i niemieckich nauczycieli na temat szkolnych wymian uczniów.
Na pięć kwietniowych dni do Szczecina przyjechało ponad 60 nauczycieli z partnerskich szkół z Polski i Niemiec. Gościnnie
zaproszono również referentów, znawców aktualnej sytuacji politycznej obu krajów: Matthiasa Kneipa, liryka, pisarza i
publicystę z Regensburga, Sabine Wölkner z Niemieckiego Towarzystwa Spraw Międzynarodowych z Berlina i Jarosława Brodowskiego,
kierownika referatu Polsko-Niemieckiej Współpracy Młodzieży w Warszawie. Konferencję już po raz czwarty moderował zgrany
team - Monika Sailer z Bawarskiego Koła Młodzieży i Andre Kielbik reprezentujący PNWM.
- O wyborze Szczecina na miejsce tegorocznego spotkania zadecydowały nasze wieloletnie, sprawdzone już kontakty
- podkreśliła przy powitaniu Monika Sailer, kierownik referatu ds. współpracy z Europą Środkową, Wschodnią i Izraelem w BJR.
Znaczenie tego partnerstwa podkreślił także dyrektor Euroregionu Pomerania, Norbert Obrycki. Konferencje pedagogów mają
charakter cykliczny, odbywają się co trzy lata, na przemian po polskiej i niemieckiej stronie.
- Myślę, że nasze wspólne działania wypełniają treścią podpisaną wiele lat temu umowę o współpracy pomiędzy
Stowarzyszeniem Gmin Polskich Euroregionu Pomerania i Bawarskim Kołem Młodzieży. Dotyczy ona wspierania obu regionów w
zakresie wymiany szkolnej i młodzieżowej - powiedział
Organizatorem spotkania była już tradycyjnie Polsko-Niemiecka Współpraca Młodzieży, Bawarskie Koło Młodzieży
(Bayerischer Jugendring - BJR), jak również Euroregion Pomerania. Bogaty program seminarium objął nie tylko intensywną
pracę w polsko-niemieckich grupach roboczych na temat jakości projektów, możliwości finansowania spotkań i kształtowania
programów wymiany, ale przewidział także miejsce i czas na wymianę doświadczeń, otwarte rozmowy partnerskie i poznanie
regionu. Punkt ciężkości położony został jednak na poznanie aktualnej sytuacji społeczno-polityczna w Polsce i w Niemczech,
omówienie stosunków między tymi krajami, wskazanie różnic dnia codziennego oraz ich wpływ na wymianę szkolną.
Spotkanie z literaturą
Wiele emocji pierwszego dnia spotkania wywołał wieczór literacki. Sondaż niemieckiego czasopisma GEO Special
(sierpień/wrzesień 2004) przeprowadzony wśród mieszkańców Niemiec na temat sympatii do sąsiednich krajów, mówi wyraźnie o
tym, że między narodem polskim i niemieckim trudno jeszcze mówić o zaufaniu. Podstawową przyczyną takiego stanu rzeczy jest
wzajemna nieznajomość - mówił podczas seminarium Matthias Kneip. Często pytałem naszą młodzież, dlaczego nie chce jechać do
Polski. Z reguły negatywne odpowiedzi opierały się na podobnych argumentach: stereotypowych, nieprzemyślanych, automatycznych.
Dlatego postanowiłem oprócz swojej codziennej pracy zająć się projektem "Polska w szkole" - wyjaśniał Kneip.
Ten punkt swojego
wykładu skierował jednak tylko do nauczycieli niemieckich, przedstawiając im swoją ofertę dydaktyczną. Podczas wieczoru
literackiego Kneip wspominał również osobiste spotkania z Polską. Cytował pełne humoru, ale także skłaniające do przemyśleń,
teksty literackie, które dotykały najbardziej intymnej sfery pisarza. Matthias Kneip mówi o sobie, że jest
"przypadkiem granicznym", osobą zawieszoną między dwiema kulturami. Jego dziadkowie pochodzą z Górnego Śląska, z racji czego
pisarz spotykał się już jako dziecko z dwiema tradycjami, polską i niemiecką. Dopiero jednak jako dorosły człowiek zaczął
świadomie poszukiwać swoich korzeni. Tymi właśnie refleksjami podzielił się z uczestnikami naszej konferencji.
Przybliżyć Polskę
W międzynarodowych spotkaniach pedagogów dużą wagę przywiązujemy do odkrywania kraju sąsiada. Zdajemy sobie sprawę, że to
właśnie nauczyciele, organizujący wyjazdy zagraniczne, są pierwszymi nośnikami informacji o Polsce i Niemczech. W dużym
stopniu od ich wiedzy, kompetencji i zaangażowania zależy sukces polsko-niemieckich projektów młodzieżowych. W kwietniu
mieliśmy okazję zaprezentować nasz region, jako potencjalne miejsce spotkań międzynarodowych. Zdecydowaliśmy się ograniczyć
naszą ofertę do dwóch ścieżek dydaktycznych.
Z racji wyjazdu do Międzyzdrojów i pobytu w Wolińskim Parku Narodowym zajęliśmy
się szczegółowo projektami ekologicznymi. Program rozpoczął się propozycją zajęć dydaktycznych dla dwunarodowych grup
młodzieżowych w Muzeum Przyrodniczym. Okazuje się, że zajęcia ekologiczne w grupach mieszanych nie wymagają dużych nakładów
finansowych i obecności profesjonalnego tłumacza.
- Dzieciom wystarczy prosty instruktaż. Działają intuicyjnie i najczęściej prawidłowo, a nauka ekologii przez zabawę
daje najlepsze efekty - zaznaczył Krzysztof Grzegorczyk, pracownik działu edukacyjnego muzeum.
Podobnie jak grupy szkolne przeszliśmy wskazane ścieżki ekologiczne w muzeum i obejrzeliśmy prezentowane eksponaty.
- Największe wrażenie zrobiła na mnie ekspozycja plaży zarzuconej plastikowymi butelkami i pojemnikami. Tak dosadny
przykład nie pozwala pozostać obojętnym wobec problemów zanieczyszczenia środowiska - powiedziała Ryszarda Szybowska,
nauczycielka z Krakowa.
Pomysł aktywnego działania na rzecz własnego środowiska zaprezentował również Gerhard Brunner ze Związku Ochrony Przyrody w
Norymberdze. Zachwyt uczestników wzbudziła akcja "Renaturalizacji cieków wodnych". Dwie grupy szkolne, podczas wspólnych
działań, przywróciły do stanu pierwotnego płynący niegdyś obok szkoły strumyk, którego zabetonowanie miało miejsce kilkanaście
lat temu. Młodzież nie tylko przywróciła naturalny kształt cieku, ale również pozyskała i zasadziła różne gatunki wcześniej
występujących tam roślin. Po trzech dniach woda samoistnie ponownie utworzyła strumień.
Śladami historii
Drugi tor naszych poszukiwań dotyczył śladów historii w Międzyzdrojach. Wiele emocji w grupie dwunarodowej wywołała
prezentacja pozostałości po poligonie doświadczalnym rakiet V3. Pan Henryk Nogala, nauczyciel z Wapnicy, zajął się
dokumentowaniem pozostałości po tej broni. W swoich poszukiwaniach skupił się na śmiałej myśli technicznej, która przyświecała
tej konstrukcji. Podczas spotkania w Zalesiu k. Międzyzdrojów zaprezentował nowoczesne rozwiązania techniczne działa
wielokomorowego i jego późniejsze wykorzystanie w technice. Otwarcie mówił o tym, jakim celom służyć miała broń
niszcząca V3: osiągnąć odległość 150 km i - wyrzucona z wybrzeża Francji - docelowo zniszczyć Londyn. Poświęcenie się takiej
pasji nie znalazło zrozumienia kilku niemieckich uczestników. Dyskusji o tej pionierskiej konstrukcji z technicznego punktu
widzenia dali się jednak ponieść wszyscy uczestnicy wdrapując się na betonowe bloki wyrzutni. W jednym byliśmy również
zgodni - umiejętne wykorzystanie tak trudnego elementu wspólnej historii podczas polsko-niemieckich projektów zależy od
wielu czynników: przygotowania merytorycznego nauczycieli i uczniów, sprawdzonego i dojrzałego partnerstwa, wychowania w
duchu demokracji i otwartości na historię.
Za mało czasu wolnego
Tradycyjnie już podczas naszej konferencji zabrakło jednego elementu: czasu wolnego. Uskarżali się na ten brak zarówno
Polacy, jak i Niemcy z uśmiechem cytując ankiety swoich uczniów, w których 90% uwag krytycznych po projekcie międzynarodowym
dotyczy właśnie braku czasu wolnego. Nasz jedyny wolny wieczór w programie zbiegł się z uroczystościami pierwszej rocznicy
śmierci Jana Pawła II. Spontanicznie, prawie cała grupa wzięła udział w wieczornej, wzruszającej mszy pod pomnikiem papieża.
- To było dla nas wielkie przeżycie. Morze ludzi ze świecami, zaduma i refleksje. Dziękujemy, że mogliśmy wziąć w tym
udział - powiedzieli po mszy państwo Steiger.
Kolejne spotkanie polskich i bawarskich partnerów już za trzy lata w Bawarii.
Zobacz też:
Polsko-bawarskie seminarium dla nauczycieli
Apetyt na Bawarię
Synagoga Memmelsdorf
|